NAJNOWSZE SŁOWNICTWO POLSKIE
Zamknij

Nowi Użytkownicy

Dołącz do Obserwatorium!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać hasła, komentarze i zdjęcia.
lub
Zarejestruj się tutaj

Obecni Użytkownicy

Zaloguj się na swoje konto
lub
Nie pamiętasz hasła?

Antymaseczkowcy bez kagańców

11.10.2020, 21.30
Drukuj

Warto obserwować, jak polszczyzna reaguje na nowe zjawiska społeczne powstałe w wyniku koronawirusa. Po jakimś (mamy nadzieję – niedługim) czasie, gdy po pandemii pozostanie tylko wspomnienie, będziemy mogli ją analizować właśnie przez pryzmat języka. Utworzone w tym okresie słowa pozwolą nam w przyszłości przyjrzeć się nam samym w niej.

Antymaseczkowcy bez kagańców Narodowe Archiwum Cyfrowe

Niemal wszystko, co nas otacza i co dzieje się naszym życiu społecznym, odciska swe piętno na języku. W miarę, jak powstają nowe zjawiska, tworzone są też ich nazwy. Im ważniejsze dla społeczeństwa wydarzenia, tym – można przypuszczać – większe bogactwo słów je opisujących. Od kilku miesięcy świat żyje pandemią (i: w pandemii) koronawirusa, nic więc dziwnego, że język reaguje na nią tworzeniem nowych wyrazów. Szczególnie interesujące są te, których używają ludzie negujący istnienie epidemii. Wieści o zagrożeniu wirusem uważają za przesadzone – do tego stopnia, że nazywają go oraz sytuację z nim związaną koronaświrusem. Ci, którzy jednak biorą doniesienia epidemiologów na poważnie, są określani mianem covidian. Nazwa covidianin przypomina nazwę członka jakiegoś ruchu religijnego (np. rastafarianin), w najlepszym wypadku – zakonu (np. franciszkanin). A zatem covidianie to ludzie, którzy wierzą w coś, co nie istnieje, a dzieje się tak dlatego, że są poddawani manipulacji. Za sprawą ruchów nieprzyjmujących do wiadomości istnienie pandemii „ożył” rzeczownik denialista, dotychczas używany głównie w psychologii. Denialista to ktoś, kto zaprzecza prawdzie naukowej – sam denialista jednak siebie nie nazwie w ten sposób, prędzej określi siebie mianem koronasceptyka lub antycovidowca (choć, jak się zdaje, są to słowa używane głównie przez ich przeciwników). Covidian od antycovidowców odróżnia jednak przede wszystkim to, że ci pierwsi noszą maseczki, natomiast ci drudzy nie noszą kagańców. Jesteśmy świadkami nadania nowego znaczenia słowu kaganiec – w języku antymaseczkowców (kolejne nowe słowo!) oznacza ono maseczkę i przywołuje skojarzenia z ograniczaniem wolności.

Warto obserwować, jak polszczyzna reaguje na nowe zjawiska społeczne powstałe w wyniku koronawirusa. Po jakimś (mamy nadzieję – niedługim) czasie, gdy po pandemii pozostanie tylko wspomnienie, będziemy mogli ją analizować właśnie przez pryzmat języka. Utworzone w tym okresie słowa pozwolą nam w przyszłości przyjrzeć się nam samym w niej.


Katarzyna Kłosińska

publikacja: 11.10.2020, 21.30, ostatnia aktualizacja: 11.10.2020, 21.30


facebook